niedziela, 23 czerwca 2013

Heej:)) Zastanawiam się czy dalej prowadzić tego bloga... Kurde. Czego ja zawsze coś zaczynam i od razu kończę? To jest takie... głupie:// Muszę to w sobie zmienić:) Nie mogę się tak szybko poddawać. Zawsze chcę mieć wszystko od razu. No, ale takie życie takie nie jest. Nie wszystko przychodzi od razu. Trzeba sobie na to zapracować..... Dobra, czyli będę go ciągnąć dalej *bloga*
 Chcę tu wpisywać swoje przemyślenia, radości, smutki, porady, cytaty. Mam tylko nadzieje, że ktoś to przeczyta i nie będzie to nikt z moich znajomych:PP 

 Mam poradę.. Jeżeli ktoś uważa, że jego życie jest nudne i wgl. to radzę zacząć pisać pamiętnik. Ja tak zrobiłam i zauważyłam, że moje życie jest WSPANIAŁE. Pod każdym względem. Życie to największa *nagroda* jaką możemy otrzymać i nie odbierajmy jej sobie. "Każdy problem da się rozwiązać, tylko trzeba chcieć"
 Jeszcze jedna porada. Nie staraj się upodabniać do kogoś innego. Bądź sobą! Ubieraj się tak jak Ci się podoba, rób co chcesz, każdego dnia stawaj się coraz lepszym człowiekiem, nie przejmuj się opinią innych, miej wyjebane będzie Ci dane. Sama się o tym przekonałam;) Tak naprawdę życie jest piękne, tylko my sami często stwarzamy sobie problemy:) Żyj chwilą, nie patrz w przeszłość!
  Pomyśleć, że sama to wymyśliłam:oo Mam tylko nadzieje, że ktoś to przeczyta, hahhahahhahah;):* Pozdrawiam;) A i jeszcze jakiś cytat : ,,Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzy­deł, ale naj­ważniej­sze, żebyś nie przeszkadzał/a im wyrosnąć. 

piątek, 21 czerwca 2013

Hej:) Nazywam się Ola i będę opisywać moje "życie" Nie chcę pisać ile mam lat, ponieważ pewnie znalazł by się taki ktoś kto napisałby "dać dziecku internet" albo coś w tym stylu. Powiem tylko, że mam naście lat:) Jestem w gimnazjum:) Mój pierwszy post będzie zawierać opis mojego dzisiejszego dna:) Dobra, to zaczynamy!:)
 Od 8 byłam na wagarach. Byliśmy chyba 4 godz:) Ogólnie beka była, wchodziłam przez balkon do koleżanki, ale to tylko szczegół:) Byliśmy potem na kebabie, który mi nie smakował więc połowę wyrzuciłam:P Następnie poszliśmy do kolegi do domu, oglądaliśmy horror "piła" Nie był straszny xd Później wszyscy się rozeszli:) Tego dnia miałam trochę zrąbany humor... Ale zadzwoniła do mnie przyjaciółka, żebym pojechała z nią nad wodą:) Na początku mama mi nie pozwoliła, ponieważ był upał, a chciałyśmy jechać rowerami xdd Wpadłyśmy więc na pomysł, aby pojechać autobusem, a potem mój tato by po nas przyjechał. Umówiliśmy się też z kolegami mojej przyjaciółki [Sylwii] Ja ich ogólnie nie znałam, więc na początku nie chciałam jechać... Ale zdecydowałam, że pojadę. Pojechała też z nami moja siostra. Gdy wysiadłyśmy już z autobusu musiałyśmy iść około 1 godz w upale ;_; Gdy doszliśmy poszliśmy pływać. Ja idąc po piachu nadepnęłam na coś, nie wiedziałam co to jest. Myślałam, że to szklana butelka i się nie myliłam. Była w dodatku rozbita. Pomyślałam " Jak można być tak głupim i wyrzucać rozbitą szklaną butelkę do wody gdzie jej nie widać, a ludzie tam skaczą na główkę, brawo za inteligencje. " Chciałam ja wyrzucić, żeby nikomu się nic nie stało i rzucając zadarłam sobie o palca i zrobiłam sobie głęboką ranę:/ Krew lała mi się strasznie. Dałam na palca 3 chusteczki i całe przemokły, aż krew kapała. Na szczęście koleżanka co z nami była to mieszkała blisko i przyniosła mi potrzebne rzeczy do opatrunku. I tak potem pływałam. Nie zamierzałam stracić tego czasu co się męczyłam idąc nad tą wodę, więc poprosiłam ją też o taką nieprzemakalną rękawiczkę. Potem ogólnie było bardzo fajnie:) Dzień uważam za bardzo udany*-*

PS* Jeżeli macie dodawań negatywne komentarze to w ogóle ich nie dodawajcie. Pozdrawiam. I całuski dla tych co to przeczytali;) :*