niedziela, 4 sierpnia 2013

Hej.
 Miałam już dzisiaj nie pisać, ponieważ dzisiaj już dodałam posta. Lecz poczułam się jakoś źle i pomyślałam, że 'wyrzucę' to wszystko na bloga....
 Czuję się nie za dobrze. Nie fizycznie, lecz psychicznie;/ Czas leci za szybko. Jeśli chodzi o gimnazjum, też nie jest wszystko ustalone... Klasa do której chciałam iść, jest już pełna i chyba mnie nie przyjmą....
Została mi też druga klasa gdzie zamierzałam iść, ale nie wiem czy tam też są miejsca... Mam nadzieje.
Bo jak nie to pozostanie mi tylko piłkarska do której wogóle nie chcę iść. Będą tam fałszywe osoby z którymi kiedyś miałam do czynienia...
Nie chcę iść do gimnazjum. Bądź co bądź, nie mam wrogów, więc nie powinni mi zrobić 'kota'.
Nawet jeśli chcieli by mi zrobić ja się ich nie boje. Mam wielu przyjaciół w gimnazjum, więc nie mam się czego bać...
Jest jeszcze jedna sprawa, która mnie martwi... Boję się, że wszyscy się pozmieniamy. Moja przyjaciółka, ja, ogólnie wszyscy. Zazwyczaj człowiek w gimbazie zamienia się na gorsze... Zaczyna palić, pić, nie uczyć się, uciekać ze szkoły. Ja tak nie chcę.... Jeszcze w dodatku moja przyjaciółka Ania.... Boję się o nią. Ona strasznie szybko się zmienia pod wpływem innych ludzi. Mam nadzieje, że się nie da. Postaram się nią  zaopiekować. Mnie tak łatwo nie da się zmienić na gorsze z czego jestem dumna:)
No, ale trudno, nie będę sobie truć końca wakacji. Poproszę mamę, żeby porozmawiała z dyrektorem i może mnie przyjmą, oby:(
Idę jeszcze jutro na basen z przyjaciółmi więc może mi poprawią humor:*
 Teraz pozostało mi się tylko cieszyć wakacjami i ludźmi z którymi je przeżywam:*


 Do zobaczenia, pa pa:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz