Heej Miśki:*!
Właśnie około dwie godziny temu wróciłam z urodzin. Urodziny były zarąbiste. Było tyle śmiechu. Poznałam parę nowych wspaniałych osób i bardzo się z tego cieszę. Na początku nie za bardzo chciałam iść , bo znałam tylko solenizantkę (Julię) i taką Gosię:) A z resztą znałam się tylko na 'hej'. Ale uznałam, że *co mi tam!* i zdecydowałam, że jak nie pójdę, będę żałować.
Na początku jak przyszłam trochę dziwnie się czułam. Praktycznie nic nie mówiłam przez około pierwsze 10 min, ale mimo to wszyscy byli dla mnie bardzo mili:)
Oswoiłam się i ogarnęłam jak zaczęłyśmy grać w taką jakby grę gdzie się tańczy. Potem poszłyśmy do takiego klubu 'NNN'. Tam grałyśmy w kręgle. HHAAHHA, wtedy to dopiero było śmiesznie ahahha. Ja praktycznie ani razu nie trafiłam. Nawet podeszłam bliżej, byłam około 2 metry od tych słupków czy jakoś to się nazywa XD i sobie nie trafiłam. OMG tak się każdy śmiał, hahah, to było najlepsze;)) Na końcu poszłyśmy na orlika. Pograłyśmy chwilę w siatkę, potem chwilę posiedziałyśmy na boisku do piłki nożnej i poszłyśmy do domu.
THE END
z moją<3:*
A! I jeszcze chciałam się pochwalić jak w szafie posprzątałam, hahah. Specjalnie wszystko równiutko ustawiałam, żeby na bloga dodać, hahha<3
Do zobaczenia kochani:* Papa:)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz